Home » Bez kategorii » Dokąd zabrać mamę na Dzień Matki?

Dokąd zabrać mamę na Dzień Matki?

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. I nie chodzi już nawet o piękną pogodę, czy ptaki śpiewające za oknami. W maju obchodzimy wyjątkowe święto – Dzień Matki. No właśnie – święto to może jednak okazać się dorocznym problemem. Przecież ile razy można zasypać mamę kwiatami i czekoladkami?

Coraz częściej sprawdzają się prezenty typu „przeżyj” zamiast „dostań”. Mowa tu głównie o prezent związanych z wyjazdami do innego miasta, na przykład na weekend. Dziś skupimy się na wyjeździe do Bydgoszczy.

Co nasza mama może porobić w Bydgoszczy?

Wizyta w Operze

Nie da się ukryć, że jednym z głównych punktów kulturalnych w Bydgoszczy jest Opera Nova. Jeśli nasza mama lubi muzykę poważną i chętnie chadza do teatru lub właśnie opery – możemy zaproponować jej spędzenie jednego z wieczorów w taki właśnie sposób. Mama będzie mogła się zrelaksować, słuchając najlepszych tenorów, sopranów, altów i basów w Bydgoszczy.

Relaks w SPA i strefie Wellness

Czymś, co kobiety kochają najbardziej, jest zapewne dbanie o swoje piękno – zarówno duchowe jak i cielesne. Nic więc dziwnego w tym, że coraz więcej z nas wyjeżdża na weekend do hotelu ze SPA. Taką tez niespodziankę możemy przygotować dla naszej mamy. Na pewno ucieszy się z pakietu SPA, na który składać się będą masaże, peelingi, maski i inne zabiegi upiększające. Po wszystkim możecie udać się na basen i do sauny. Taka forma aktywności pozwoli mamie odpocząć od trudów codzienności i zapomnieć o wszystkich problemach.

 

mama nordic walking w parku nad jezioremAktywności sportowe

Nie można zapominać, że Bydgoszcz jest miastem przyjaznym sportowcom oraz tym, którzy lubią aktywnie spędzać wolny czas. Dlatego właśnie idealnie wpisze się w klimat naszego wyjazdu przejażdżka rowerowa połączona ze zwiedzaniem miasta, rowery wodne po Kanale, długie spacery czy nordic walking. Jeśli naszej mamie na co dzień brakuje ruchu, bo – na przykład – pracuje w biurze, to może być idealna okazja do tego, by trochę ją „rozruszać”.